

Wprawne oko dojrzeć może ciężkie grona czerwonych korali i paluchy pobłyskujące kuchennym blaskiem sreber. Łabędziej szyi nie dostrzeże nikt, bo nie sposób dostrzec nieistniejące. Jedynie zachwycić się można podniecającym światła zanikaniem, na ostrych krawędziach tego, co nieromantycznie Costae verae - żebrami prawdziwymi nazwane zostało, a co zapowiada wyboistą klatki drogę. Podniecającą, bo czy ktoś zaprzeczy sile wybijających takt światlocieni, w dynamicznym splocie spatia intercostalia i costae verae?
http://www.youtube.com/watch?v=ffomuzB7mo8
kobieta